Bez kitu, przez cały 3 sezon HoleMan nie ugrał chyba nic. Przegrywał już w pierwszej bądź drugiej walce. W samym finale podobnie: nie kończył juggli, karał słabo i nie pokazał nic nadzwyczajnego

, ale... nie mam k**wa pytań - TO BYŁ JEGO FINAŁ

. Uwielbiam ten jego styl gry. Jest tak janowy że bije swoją janowością nawet NaracHofa

PS. Aha, no cieszę się z 3 miejsca dla "My magic skill"
