BACKDASH FORUM

Hyde Park => Offtopic => Wątek zaczęty przez: CheeseOfTheDay w Kwiecień 01, 2011, 15:48:26

Tytuł: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: CheeseOfTheDay w Kwiecień 01, 2011, 15:48:26
coś około 2 kilo cukru

czyli dość ku.rwa drogo
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Furb w Kwiecień 01, 2011, 15:50:47
Ludzie sraja na ten cukier jakby go wpieprzali jak chleb. Nie czaje tego.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Qjon w Kwiecień 01, 2011, 15:58:07
Może dużo wypiekają?
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Snake w Kwiecień 01, 2011, 15:58:47
Ludzie sraja na ten cukier jakby go wpieprzali jak chleb. Nie czaje tego.
Bez kitu. Tylko na zdrowie wam to wyjdzie ;]
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: CheeseOfTheDay w Kwiecień 01, 2011, 16:00:13
Ludzie sraja na ten cukier jakby go wpieprzali jak chleb. Nie czaje tego.
Spoko na początku nie czai się takich spraw jak podwyżki jedzenia czynszów, benzyny itp. Ale z czasem wszystko się zaczyna czaić xD. Cierpliwości xD.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: HiKrush w Kwiecień 01, 2011, 18:31:59
A jak powiem Spajkowi, żeby mi kupił, przywiózł i wysłał, a ja mu oddam kasę, to mi kupi Kazka, Kinga, Bryana, Paula i Yosha??
Ludzie sraja na ten cukier jakby go wpieprzali jak chleb. Nie czaje tego.
Jak się chodziło do podstawówki, to się wie coś na temat tego, że popyt napędza podaż. Jakbym był sklepikarzem i zauważył, że ludzie kupują cukier jakby go miało jutro zabraknąć, to też bym podniósł cenę, bo dlaczego niby nie, a co, skoro kupują jak jebnięci, to kupią za drożej. Jak przestaną kupować jak jebnięci, to bym, naturalnie, musiał cenę obniżyć, żeby przychodzili do mnie a nie do Biedronki. A że to sto kilo zapasu, którego sobie narobili siłą rzeczy im się zamieni w beton po pierwszym solidniejszym deszczu, bo wilgotne powietrze, to mnie bardziej bawi niż obchodzi.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Nevan w Kwiecień 01, 2011, 19:06:12
W ogóle nie pojmuję istoty tego kryzysu cukrowego (czy jak kto woli słodkiego kryzysu). Czy ludziom naprawdę cukier jest aż tak niezbędny do życia? Rozumiem gdyby chodziło o chleb, wodę albo Starogardzką ale cukier?
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Furb w Kwiecień 01, 2011, 19:13:39
Chodzi mi glownie o to, ze te babcie placza w telewizji ze cukier po 5zl jakby to chleb byl po 5zl.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Nevan w Kwiecień 01, 2011, 19:18:21
Do tego pewnie jeszcze mają cukrzycę. Ale jest okazja - trzeba się polansować, że życie takie ciężkie.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: HiKrush w Kwiecień 01, 2011, 19:27:54
Starogardzką
No i tu wychodzi nieskończona dobroć Boska, która wymyśliła podrabiane whisky Golden Loch z Biedronki w cenie 29,90zł za 0,7l. Z colą/sprite'm smakuje wyśmienicie, a poniewiera jak borygo.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Dadrot w Kwiecień 01, 2011, 19:32:25
cukier tak jak paliwo to dobro strategiczne, nie chodzi o to, że sam cukier do herbaty kosztuje 2 zł więcej  tylko o to, że cukru używa się w przemyśle spożywczym na ogromną skalę. jeśli drożeje cukier lub paliwo to ceny windują się w górę prawie na wszystkim.. geez.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: HiKrush w Kwiecień 01, 2011, 19:43:48
Ale o ile drożenie paliwa jest uzasadnione, tak słodki, jak to ładnie Nevan nazwał, kryzys jest wytworem paranoicznego umysłu statystycznego polaczka z fabrycznie zainstalowaną manią prześladowczą. W fakcie napisali, że cukier będzie droższy, więc ludzie w panice zaczynają masowo kupować cukier, a dalej działa prawo popytu i podaży, w konsekwencji sprawiając, że przepowiednia faktu się spełnia. Tak się tworzy nie tylko wyimaginowane kryzysy, ale też coś o wiele gorszego, a mianowicie wyrabia się wiarygodność takich szmatławców. Jaki to ma wpływ na mentalność - to już każdy widział w tym kraju milion razy. Jak się ma chociaż blade pojęcie o działaniach socjotechnicznych, które się na nas stosuje codziennie, to się wie, że ten tłusty penis, którego dziewięćdziesiąt ze sporym okładem procent ludzi dziarsko dzierży w swoich odbytach, zostało do tych odbytów wepchniętych przez nich samych.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Dadrot w Kwiecień 01, 2011, 19:49:52
akurat spekulacje ceną cukru nie są spowodowane popytem, dlatego została powołana komisja w celu zbadania tej sytuacji. Nie oszukujmy się, to zwykłe złodziejstwo i koorestwo i tyle. A co do paliwa to mogłoby być poniżej 2 zł z zyskiem dla stron zainteresowanych, no ale już taki urok tego kraju.
Tytuł: Odp: Odp: wyjazdy
Wiadomość wysłana przez: Nevan w Kwiecień 01, 2011, 20:38:47
Zgadzam się w pełni z HiKrushem.

Jaskrawym przykładem oddziaływania na popyt poprzez sianie paniki była podawana w lecie we wrocławskich mediach informacja, że z powodu powodzi zostanie wyłączona na dłuższy czas woda. Skutek tego był taki, że ludzie wyjeżdżali ze sklepów z całymi wózkami wypełnionymi wodą w jakiejkolwiek postaci, choćby to była woda smakowa (swoją drogą - ohydna). Spowodowało to też krótkotrwałą zwyżkę cen w mniejszych sklepach, bo przedsiębiorczy Kazek ze Zbyszkiem z osiedlowego warzywniaka wywęszyli łatwy zarobek. Kiedy ludzie wreszcie się opamiętali (bo żadnych dłuższych przerw nie było) sytuacja błyskawicznie wróciła do normy.

Jeśli chodzi o powódź to pamiętajcie też co się działo z cenami piasku... Bogacenie się na ludzkim nieszczęściu i poniekąd głupocie (znana z mikroekonomii reguła owczego pędu) tkwi po prostu głęboko w naturze człowieka.

PS. Przeniosę tych kilka ostatnich postów do off-topu, bo widzę że wywiązała się ciekawa dyskusja.
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: CheeseOfTheDay w Kwiecień 01, 2011, 21:23:27
ostatnio mieliśmy z tego ubaw w pracy
http://allegro.pl/listing.php/showcat?id=99557&order=bd&change_view=1
xD

oczywiście większość tych podwyżek spowodowana jest głównie tym popytem, ale generalnie cukier podrożał wszędzie nie tylko u nas, tylko że u nas podrożał dwukrotnie xd.

Tylko że podwyżki to nie tylko podwyżki cukru (cukier akurat jest częstszym tematem, także żartów, bo podrożał najbardziej). Nie wiem jak ludzie tutaj są uświadomieni ale w życiu tak to bywa że jak żywność drożeje to zazwyczaj tak jest że trzeba więcej wydać przy kasie za tą samą ilość towaru co wcześniej.
Sądzę że jednak są bo jak przychodzi co do czego, jak jakiś wydawca gry połasi się na kasę i zacznie wymyślać DLC za 5 dolarów raz na 2 miesiące to mało kto jest z tego zadowolony mimo tego że to tylko 5 dolarów i tylko raz na 2 miesiące a nie raz w tygodniu.

Więc nie ma się co dziwić że niektórzy tyle o tym piszą bo jak by nie patrzeć niektórzy za jedzenie płacą z własnej kieszeni, część nawet płaci za więcej jak jedną osobę. A w tym pięknym kraju bywa i tak że jak rodzina ma nieciekawą sytuację materialną i dodatkowo kredycik do spłacenia to ta śmieszna stówka więcej w miesiącu za jedzenie to już może być o 100zł za dużo.
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: HiKrush w Kwiecień 01, 2011, 22:27:18
Jasna sprawa, ale nadal mówisz o skutkach. Tymczasem tu nie skutki są problemem, a przyczyny. To tak jakby się dziwić, że się jest chorym, albo narzekać, że się jest chorym i musi się wydawać na leki, kiedy w zimie chodzi się kiepsko ubranym, bez szaliczka, w łatwoprzemakalnych siusach i ma się, jak to się mówi, wyjebane na skafander.

Jak nie ma choroby, to się nie narzeka, bo nie ma na co. A przy pomijalnie małym wpływie czynnika obiektywnego większość chorób powodujemy sami.
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: Dadrot w Kwiecień 02, 2011, 00:12:52
ta dyskusja miałaby sens gdyby głównym źródłem dochodu dla jakiś spółek rafinerii były właśnie te łańcuchy babć stojące w kolejce po cukier do herbatki. Chodzi o to, że pieniądze stoją za przemysłem spożywczym który jest głównym klientem zakładów cukrowych. Tak samo jest z rynkiem antybiotyków. Blisko 80%+ całej produkcji antybiotyków jest wykupowana przez farmy kurczaków, indyków, hodowle świń i krów. Pieniądze nie tkwią w rynku docelowym/półkowym tylko w całej reszcie. Dokładnie jak z benzyną. Ten końcowy bilans który odczuwamy najbardziej jest w gruncie rzeczy niewielki. Benzyna zdrożała z 4,78 na 5,02? Na pełnym baku wyjdzie nam jakieś 7zł różnicy, na okres powiedzmy 30 dni. Natomiast koszyk zakupów to będzie już 15 zł na 7 dni. Widać gdzie boli.
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: Brutal_KAZ w Kwiecień 02, 2011, 12:18:06
podwyżka cukru to reakcja łańcuchowa, choć fakt że kryzys jest conajmniej śmieszny :) Skoro mieliśmy grubsza powódz to część plonów została zniszczona. Więc buraki cukrowe poszły w góre dodatkowo podwyżka benzyny więc i transport tegoż buraczka wzrósł. No i przetworzony już buraczek trafia do cukierni [ kolejny transport :) ] tam wzrastają ceny wyrobów cukierniczych bo trzeba odbić wcześniejsze podwyżki no i trzeba ten towar rozwieść po sklepach. W taki sposób płacimy trzy razy za podwyżke wachy i dwa razy za podwyżke cukru w którym dodatkowo jest cena transportu. I w taki sposób widzimy cene cukru na połkach 5zl :) i niezbyt ogarniętego ministra rolnictwa w telewizji co to mówi że skoro możemy kupowac taniej cukier w niemczech albo w czechach to kupujmy. Tylko co będzie wtedy z cukrem wyprodukowanym w Polsce???
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: Cambion w Kwiecień 02, 2011, 12:25:05
możemy kupowac taniej cukier w niemczech albo w czechach to kupujmy. Tylko co będzie wtedy z cukrem wyprodukowanym w Polsce???
Będzie tańszy bo trzeba będzie go wyprzedać gdyż będzie zalegał w magazynach i zajmował miejsce dla nowego droższego cukru :)
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: Brutal_KAZ w Kwiecień 02, 2011, 12:36:29
I ot kryzys zażegna się sam :) a swoją drogą to wacha mogłaby potanieć, przynajmniej gospodarka byłaby prężniejsza
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: AKI_WROC_PL w Kwiecień 02, 2011, 12:48:44
podwyżka cukru to reakcja łańcuchowa, choć fakt że kryzys jest conajmniej śmieszny :) Skoro mieliśmy grubsza powódz to część plonów została zniszczona. Więc buraki cukrowe poszły w góre dodatkowo podwyżka benzyny więc i transport tegoż buraczka wzrósł. No i przetworzony już buraczek trafia do cukierni [ kolejny transport :) ] tam wzrastają ceny wyrobów cukierniczych bo trzeba odbić wcześniejsze podwyżki no i trzeba ten towar rozwieść po sklepach. W taki sposób płacimy trzy razy za podwyżke wachy i dwa razy za podwyżke cukru w którym dodatkowo jest cena transportu. I w taki sposób widzimy cene cukru na połkach 5zl :) i niezbyt ogarniętego ministra rolnictwa w telewizji co to mówi że skoro możemy kupowac taniej cukier w niemczech albo w czechach to kupujmy. Tylko co będzie wtedy z cukrem wyprodukowanym w Polsce???

cukier który jest teraz na półkach jest ze zbiorów z tamtego roku 2009 albo nawet sprzed 2-3 lat wstecz ,druga sprawa ten niby "niemiecki" cukier swoją największą fabrykę ma 15km od miejsca gdzie mieszkam :) Wniosek jest jeden producent lobbuje cenę na naszym rynku i tyle :)
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: prm w Kwiecień 02, 2011, 13:36:44
ostatnio mieliśmy z tego ubaw w pracy
http://allegro.pl/listing.php/showcat?id=99557&order=bd&change_view=1
xD
No nie mogę..spadłem z krzesła.
A tak na marginesie to cukru jest w chu..tylko trzeba było puścić famę o brakach,bo w magazynach zalega masa cukru z poprzednich lat i trzeb a się tego pozbyć. Przy okazji zarobią 2x więcej xD
Tytuł: Odp: Słodki kryzys
Wiadomość wysłana przez: død hjerne w Październik 21, 2011, 08:35:06
Solcie więc kawę i herbatę, bo taniej wychodzi, niż słodzić!