Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Gajda

Strony: [1]
1
No tak na pierwszy rzut oka biorąc pod uwagę aktualne turnieje, gdzie pojawia się od 20 do 60 osób to patrząc na ten filmik można wywnioskować, że pozostali przyszli/przyjechali dopingować swoich osiedlowych masterów. Grali wszyscy a zapisy odbywały się telefonicznie lub mail`owo a z tego co pamiętam to wiadomość o turnieju ukazała się w konsolowych "pismakach" z trzy miesięcznym wyprzedzeniem.

2
Byłem na wielu dużych turniejach w Polsce i chyba nawet Tekken w swojej szczytowej formie nie miał 100osób na turnieju. Jak było 60-70 to max. (cyt. by Vipe)

W swojej szczytowej formie na turnieju Tekkena w Katowicach było ponad 600 osób (Tekken 3)

http://www.youtube.com/watch?v=NFjQTmk3_Qg  na tym linku w pewnym momencie widać jak całe trybuny na sali są zapełnione.

Taki mały fakt z historii Tekkena w Polsce.

3
Yo!

To co ten turniej zaprezentował! To reszta mogła by się uczyć!

Start-godzina 12
Rozgrywki grupowe do 16
DE do 19
Finał od 19.30
... i nie było żadnych problemów!

Podium:
1. Tokis (Zafina, Christy, Law)
2. Frizen (Steve, DJ)
3. Rupert (Miguel)
4. Gajda (Lars)
5. Nevan (Anna, Nina)
6. Pychu (Asuka)
7. Womb Raider (Miśki, Roger, Bob)
8. KBB (Law, Miguel)

Zabawa smerfastyczna, czyli after taki, którego nie jeden zlot i turniej może pozazdrościć!

Chłopaki z żadnym doświadczeniem turniejowym zrobili turniej taki że... nie jedna impreza sponsorowana by stała z boku i zazdrościła!

W skali 1/10 brak oceny bo reszta pada na kolana!

To ja Adam Gajda! Ten turniej pokazał nie tylko umiejętności, ale pokazał również zdolności organizowania i dobrej zabawy! A to jest bezcenne! Bo od lat uczęszczam w turniejach i tylko 2 zrobiły na mnie wrażenie! BTC cała edycja i właśnie ten w Dąbrowie! wszystko rozegrane z czasem+free play+przerwa+DE+Finał+After Party.

Ogólnie... cudnie!

Pozdrawiam tych ze szczytu podium i resztę która bawiła się równie dobrze jak ja!

Icek, Mirek, Mashter, Gemi, Sraka- stare kundle lub kocury jak was zobaczyłem to normalnie stare czasy sobie przypomniałem! Mega się cieszę z tego, tak krótkiego spotkania! Zabrakło tylko jak za dawnych dobrych... flachy! Ale każdy ma swoje obowiązki, więc zdrowie wasze w gardło nasze!!!

HOWG

4
Forum / Krotka ankieta
« dnia: Marzec 11, 2011, 19:51:21  »
Forum odwiedzam co drugi dzień i od jakiegoś czasu krew mnie zalewa jak
czytam wypociny ludzi z wyższego stopnia a ich prywatne wojny potrafią
mnie o łezkę w oku czasem nawet przyprawić, ale ta łezka to ze
śmiechu a nie z politowania. Chodź marny ze mnie forumowicz bo
wypowiadam się wtedy kiedy powstaje "młyn" i ludzie wkładają sobie w
tyłek pawie pióra, tak widzę teraz że niektórym moderatorom chyba
władza uderzyła do głowy, więc coś mi się wydaje że należało by
przeprowadzić ankietę społeczną w której nasi forumowicze mogli by
wypowiedzieć się na temat ilości moderatorów na naszym forum.

5
Boże jedyny Makumbe zachowaj!!!

Nosz do jasnej pelargonii, czy was już do reszty pogieło!?! Macie problem problem jakbyście nie wiedzieli jak sie ubrać na pogrzeb, czy na biało, czy na czarno. Przecież to chyba jasne, że jak są jakieś zasady to się ich nie podważa! No chyba, że się jest cesarzem, chociaż za komuny można było zostawić wpis w księdze skarg i zażaleń. Jak się coś nie podoba wystarczy raz napisać/powiedzieć lub wykrzyczeć, ale nie cały czas się drzeć i płakać nad sobą, i mówić że skoro tak jest na świecie to u nas tak ma być. Ja rozumiem cudze chwalicie swego nie znacie. Czy trudno jest zrozumieć, że jak się jest na innym podwórku to panują inne zasady i trzeba je respektować, a jak ktoś wchodzi na twoje podwórko to musi uszanować zasady na nim panujące. Wystarczy napisać raz że nie podoba mi się, albo podoba i panowie organizatorzy po jakimś czasie zbiorą się i policzą głosy zastanowią nad ostatecznym werdyktem.

Pewnie niektórzy zastanawiają się po co to piszę, więc już mówie, mam po prostu wrażenie że niektórzy zaraz się popłaczą jak nie będzie po ich myśli, bo jak ten temat był już wielokrotnie maglowany tak niektórzy nie potrafią się pogodzić, że świat idzie wlasną drogą i próbują narzucić własne tempo bo tak jest lepiej.

Są zasady gdzieś na świecie to się je szanuje i tak samo powinno być u nas, nasze zasady też trzeba szanować.

Lećcie cwaniaki na turnieje do Azji tam 3/4 są na zasadach single elimination, a potem wróćcie padnijcie na kolana i przepraszajcie nasze zasady bo u nas turnieje są dla graczy a gdzie indziej są dla... sami sobię to dokończcie, szanujcie to co macie i na to nie plujcie, zasłaniając się łzami. Tragedia na kwadratowych kólkach.

Dziękuje za uwagę i pozdrawiam wszystkich, i tych blisko i tych daleko.         

6
Post nr 2:

Swoj wystep w turnieju uwazam za udany, chociaz zakonczylem na 8 miejscu to i tak jestem zadowolony. Do walki w UK przystapilo okolo 90 osob, na dzien dobry okazalo sie ze nie ma mnie na liscie uczestnikow a na rozpisce grup widnial w grupie nr 2 Aleksander i w grupie nr 10 Mazowiecki, co szybko zostalo zmienione na Nevan i Gajda, i tym miejscu kolejny "zonk" bo okazalo sie, ze jestem w grupie na ostatnim miejscu a jako faworyt jest wpisany Sephi Black, ktorego w finale w Berlinie pokonalem, co zostalo skwitowane przeze mnie smiechem i gromkimi brawami dla organizatorow. Chociaz nie protestowalem to organizatorzy chyba stwierdzili ze cos jest nie "teges" i szybciutko przerzucili mnie do grupy nr 14. W trakcie "turu" dziwnym przypadkiem zapomniano o mojej grupie, a grupa 15 i 16 rozpoczela juz rozgrywki, gdy zostalo to zgloszone po jakis 30 minutach, organizatorzy zrobili wieksze oczy niz polska moneta o nominale 5 zl i poszli szukac jakegos sedziego, na cale szczescie po okolo 1/2 godziny znalezli wolnego i chetnego do pracy sedziego. Swoja droga ten sedzia byl chybaa najbardziej ogarniety ze wszystkich "orgow" na tym event`cie bo od razu zarzadzil zeby grac na 2 stanowiskach i przepedzil free player`owcow za co gdybym mogl to dalbym mu order kawalerski, no ale prezydentem nie jestem na szczescie. Tak wiec moja grupa zaczela sie po godzinie 17 i zostala zakonczona jeszcze przed 17.45 dzieki czemu wyprzedzilismy nr 15 i 16. W swojej grupie z lepszych graczy mialem Imperial Linga i Iron Lobstera jakiegos w miare ogarnietego Bruce player`, 2 random`y i moja skromna dopisana osoba. Dziwnym cudem wyszedlem z pierwszego miejsca a na drugim uplosowal sie Imperial Ling.
        A teraz to co niedzwiadki lubia najbardziej, faza single elimination. Tu to juz byl mega popis organizatorow bo drabinka zostala w 3/4 przzekopiowana! Tzn. wiekszosc graczy zostala rozstawiona tak jak faworyci w grupach, dla przykladu Starscream faworyt grupy nr 16 byl na koncu drabinki a ja jako gracz ktory wyszedl z pierwszego miejsca w grupie nr 14 bylem tuz kolo niego, gdzie na logike powinismy byc rozstawieni po przeciwleglych stronach. I dzieki temu Faworyci grup od 1 do 8 byli tuz kolo siebie oraz 9 do 16 tak samo, te nieliczne przypadki to np. Nevan z grupy nr 2 po mojej stronie drabinki. Po tej wspanialej organizacyjnej operacji prawie cala Europejska czolowka byla w dolnej czesci drabinki! w gornej byli Kneeninho, The Chef, Ryan, Harry Potter i Wogus a w dolnej Dinosaur, Nevan, Sabre Dabre, Malekith, Sephi Black, Adnanish, The Emperor, Gajda i Starscream. Po prostu bajka, cud, miod i orzeszki, smerfastycznie i ogolnie basniowo. W tym momencie moja frustracja siegnela zenitu, poszedlem na pogaduszki do "orgow" i powoli zaczalem im tlumaczyc jak robic drabinke a nawet moge pomoc ja rozpisac bo przeciez powszechnie wiadomo, ze moja dobroc jest nieskonczona i chetnie wyciagam reke do potrzebujacego, wystarczy mi 10 minut. niestety naa nic sie do zdalo org powiedzial, ze wszystko jest gitara i idziemy grac, ale nie na gitarze.
        Gra sie rozpoczela! Nevan w pierwszej walce trafil na Dinosaura i przy stanie 1:1 operator Bryan`a spanikowal i wybral Jack`a i na nieszczescie najlepszej Anki w EU Jacus przejal calkowicie inicjatywe, niestety Nevan pozegnal sie z dalszymi rozgrywkami. Ja w pierwszej walce trafilem na goscia o ksywie Grunt Dude, na dzien dobry mnie rozlozyl na lopatki, gdy zobaczylem jak wyciaga pada od EX-BOKSA, nogi mialem jak z waty i motylki w brzuchu bo wiedzialem, ze bedzie dobrze. Po szybkim 3:0 dla mnie z wrazenia zapomnialem zapytac przeciwnika, czy nie chcialby wspolnej fotki ze mna i swoim padem, bo wiem ze nikt mi nie uwierzy, ale na szczescie mialem swiadka w postaci Nevana, ktory mial oczy wieksze niz org ktoremu zgloszono, ze moja grupa zniknela. Nastepnym przeciwnikiem na mojej drodze byl Starscream, ktory nie mogl doczekac sie pojedynku, katem oka zauwazylem jak skacze i macha piesciami przy rozpisanej drabince, ale nie zrobilo to na mnie wrazenia udaawalem, ze ogladam pojedynki. Nadszedla godzina X przy stanowisku zasiadam ja i Starscream, jako ze bylem pierwszy na miejscu usiadlem z lewej strony, podszedl moj przeciwnik zadny zemsty za Frankfurt i zapytal z ktorej chce grac strony, wydalo mi sie to podejrzane, wiec powiedzialem, ze to dla mnie zadna roznica i mozemy grac tak jak siedzimy. Pewny swej wyzszosci Starscream zgodzil sie. do okola stanowiska zebrala sie duza grupa widzow, po lewej zebrali sie gracze z Holandi i Wloch ktorzy wiernie mi kibicowali w trakcie turnieju i kilku Anglikow, a po jego prawej Anglicy i Niemiaszki, dlaczego Niemiaszki? Bo sprawdzilo sie przyslowie o polskich sasiadach i modlitwa z "Dnia Swira". No i zaczelo sie tak szybko jak sie skonczylo 3:0 dla mnie, Starscream ugral mi 2 rundy i znowu sie rozplakal co zostalo skwitowane przez jego znajomego z druzyny ktory siedzial kolo niego "not again! Please". Zakonczyl sie pierwszy dzien turnieju.
        Dzien drugi, czyli same finaly to byla kolejna klapa. Tekken mial sie rozpoczac o 19.45 a rozpoczal sie o 23.30 masakra jakas drabinka wygladal nastepujaco gora Blackblade vs. Kristian i Harry Potter vs. Wogus czyli 2 randomy i czolowka a w dolnej Dinosaur vs. Malekith i The Emeperor vs. Gajda, ktora zzostala nazwana przez wszystkich graczy "Pool of Death". W pierwszej walce Steve vs. Lars Wygrywa Lars 2:3 ledwo walac na pale u/f+3, druga walka Wogus i Harry, Heniek vs. Steve Harry wygrywa i Wogus wybiera Miguela, robiac pogrom Harry`emu. Kolejna Dinosaur vs. Malekith wynik oczywisty na korzysc Asuka playera. I w koncu The Emperor vs. Gajda, Dostalem 3:2, knocac pelno akcji na korzysc imperatora, ale zrobilem kilka takich come back`ow, ze widzowie darli sie glosniej niz komentator mowil przez szczekaczke, i pare u/f+3 ze 100% skutecznoscia. Po przegranej dostalem zjeby od Ryan`a bo chcial widziec mnie w finale, i pelno gratulacji od wszystkich. Nastepnie Kristian i Wogus, walaacy na pale u/f+3 Lars dostal w ciry, a potem Malekith i The Emperor z wiadomym wynikiem dla operatora Aski. Walka o 3 miejsce Kristian i Imperator, jak zobaczylem, ze The Emperor nie potrafi karac u/f+3 to sie zdolowalem. Na moje szczescie Szwed czytaj The Emperor ledwo wygral, gdyby przegral to bym sie chyba pochlastal a zaczalbym od tego, ze wlasnym padem roztrzskalbym sobie czaszke, zeby w lustrze zobaczyc czy mam mozg. W finale Wogus i Malekith wiadomo, ze to Malekith byl gora. Opuscilem miejsce turnieju wraz a Nevanem, jak najszybciej, zeby nie patrzec na nagrody.  W deszczu o godzinie 2 w nocy udalismy sie na zasluzony odpoczynek.
        Ogolnie organizacyjna klapa, jeden wielki free play zamiast turnieju, organizacja typowo angielska tzn. totalna leniwa olewka z akcentem przeciez wiem lepiej. Jedyne co mnie podbudowywalo to rozdawanie autografow na stick`ach i cieple slowa w postaci, ze jestem dla innych inspiracja i przy kazdej nastepnej okazji beda sie starac lepiej grac.
        PS. Pozdro dla wszystkich uczestnikow, szczegolnie dla Nevana, ktory polecial ze mna do UK, oraz ekipy z Holandi i Wloch w szczegolnosci. 
       
        Koniec wracam na chate! Dziekuje za uwage i do zobaczenia.           

7
Tekken 6 / BR / Odp: Tekken 6 - temat ogólny
« dnia: Marzec 05, 2010, 14:13:41  »
Do tych co nad sobą i T6 płaczą:

1) u/f+3 - wybitka Larsa która ma 21 klatek straty a wychodzi w 16, crush'uje low'y, high'ie i niektóre mid'y wyprowadzane z góry (jakby ktoś z naszych teoretyków nie wiedział to w tekken'ie są 3 rodzaje mid'ów: wychodzące od góry np. f,f+1+2 Larsa, od dołu które dobijają na ziemii np. d/f+3 Kazka, i typowe mid'y idące od środka np. 1+2 Asuki. Dwa pierwsze można "skraszować" choć zdarzają się wyjątki, ale ostatniego już NIE) juggle starter wykonywany kolankiem więc nie można go "reversować", wszystko ładnie pięknie ale jest karalne na wybitke. Każda postać każe tak samo łatwo zaczynając od punch'a gdy Lars jeszcze jest w powietrzu lub jak ktoś woli poczekać gdy Lars jest na ziemii! O wiele gorszy lub lepszy jest hop kick Boba! Ma te same właściwości "kraszujące" + ma tylko 12 straty + track'uje jak jasna cholera coś ala łokieć Anny przez co nawet gracz z bardzo dobrym movement'em jest nieraz wybijany przez plecy Boba lub inne barko łokcie pod kątami, jedyny "minusik" tej wybitki jest taki, że można ją "zrewersować".

2) f,f+4,3 - również Larsa, tzw. hellsweep z nieprawego łoża, ma te same właściwości co inne HS'y, czyli można to przerwać każdym durnym punch'em, na bloku zawsze siedzi wybitka i to z tej wyższej półki (każda postać która ma u/f,N+4 juggle'ujące sadzi akcje za przynajmniej 80-90), pod względem damage'u to jest on w granicy reszty HS'ów, na trafieniu ma strate, jest tylko dobre na przeciwnika stojącego w miejscu, czyli cios ten jest tak naprawde kupą którą można rzucać w ściane bo wiemy że nie pobiegnie i nie odda.

3) Backdash - jak powszechnie wiadomo dużo ludzi narzeka, że został zbiedzony i mają racje, ale prawda jest taka, że każdy przynajmniej dobry gracz nie używa backdash'a bo można go ukarać na wiele sposobów zaczynając od zagrań o zasięgu pół dystansowym a kończąc nawet na wybitkach, dlatego każdy przynajmniej dobry gracz umie robić i stosować backdash cancel'e! Ale jest wiele sposobów ucieczki od agresywnego przeciwnika np. side walk, side step, electric step jak widać gra nie musi się opierać tylko na backdash'u, a skoro wielu graczy ma nawyk stosowania backdash'a to mogą go również cancel'ować przez dolnego punch'a lub zagrywki które odchylają np. d/b+1+2 od Larsa albo hop kick'iem czy inną wybitką, również można zrobić zwykłą 4 (na CH u niektórych postaci jest starterem) bo ta zwykła 4 bardzo lubi wcinać się pomiędzy różne zagrywki. Jak widać możliwości jest sporo, więc problem pozostaje tylko na ograniczonej wyobraźni naszych wiecznie narzekających rodaków, których myślenie, albo boli, albo nie mają czasu bo w trakcie grania patrzą w ekran TV z tekken'em myśląc o tym co napisać dziś na forum żeby nabić posty i być cool.

Na marginesie ode mnie:

Co do mojej walki ze Starscream'em, patrząc na jego walki przed turniejem byłem w szoku co ten typ wyprawiał musiałem zmienić całą moją koncepcje gry, wszystkie szybkie low'y parował dolnego bloku używał tylko do wolnych podcinek z dużą stratą, które karał wybitka+ściana+set up'y, więc grając z nim dałem mu do zrozumienia, że jestem noob'em, przez co zbiłem go z tropu i przestał uważać w trakcie gry. Było to widać chociażby gdy spodziewał się f'f+4,3 dostał f,f+2+juggle, chociaż był dwa takie momenty, że mogłem przegrać i zrobiło mi się bardzo gorąco, dlatego po walce się tak zdołował. Jeżeli ktoś oglądał inne moje walki to na każdej grałem inaczej w zależności od przeciwnika i postaci. A u/f+3 jest najlepszą opcją na poke'ującego Hwo tak przy okazji. Dla wielkich teoretyków i obserwatorów, gdyby moja gra opierała się głównie na u/f+3 i f,f+4,3 to we Frankfurcie nie wyszedłbym z grupy, turniej zakończyłem na 10 miejscu przy 160 uczestnikach z 14 krajów, a 3 naszych w dziesiątce Europy pokazuje skill i manual polaków, bo czołówka europejska prawie w całości się wstawiła na tym turnieju, nie było tylko Bode i The Emperor'a tak przynajmniej wynika z moich obserwacji.

Jeżeli ktoś nie wie jakich 3 polaczków znalazło się w dziesiątce Europy to już spieszę się z pomocą:
miejsce 8-Tokis, 9-Devil, 10-Gajda

PS.1 Niech nasze płaczki zaczną w końcu grać i myśleć bo to co ze sobą prezentują i jak się wypowiadają prosi o salwe śmiechu lub w niktórych przypadkach o współczucie.
PS.2 Mam nadzieje, że na następnym turnieju ludzie nie będą narzekać tylko zrobią wszystko żeby w naszym kraju podniósł się poziom nie tylko gry, ale i kultury i będzie chociażby tak jak było w Lesznie gdzie w trakcie gry były oklaski i wiwaty a nie cisza i biadolenie za plecami, prawda jest taka, że tak częstych i gromkich oklasków od naszych rodaków nie słyszałem już od lat i nie było ważne kto gra tylko to co się działo na ekranie, i mam wielką nadzieję, że taka atmosfera będzie coraz częściej.

Dziękuję za uwagę.     

Strony: [1]